2 lut 2015

tak na początek lutego ;)

aaaaaaaaaaaaa! Dopiero pierwszy wpis w tym roku :P Tyle się działo, że nie było czasu na pisanie.

Ruszyły zmiany w pracowni domu kultury, w którym pracuję - odgruzowywanie ze starych gratów i mały lifting. Stargało mnie to okrutnie i fizycznie i mentalnie. Ale teraz jak wchodzę to jest super. Oczywiście zmiany w toku.

 W pierwszym tygodniu ferii zimowych na Podlasiu (26-30 stycznia) mieliśmy półkolonie. Uff było gorąco, dużo się działo i wrażenia niesamowite! :)

Do tego odświeżałam stare projekty. Czasem każdy chyba tak ma, że szkoda coś wyrzucić. Wtedy lepiej przerobić :)

Oczywiście nie zabrakło też nowych projektów. A oto jeden z nich. Mój pies chyba bardziej się zmęczył niż ja :P


9 komentarzy:

  1. Koszyk świetny, a folkowe wzory bardzo w moim guście. Piękne. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo lubię folk i eksperymentuję z niemalowanymi koszykami.

      Usuń
  2. Koszyczek bardzo fajny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny koszyczek i ten dodatek delikatnego wzorku na dole:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piesek!

    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  5. super koszyk, ile zajmuje zrobienie czegoś tak pięknego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nigdy nie pamiętam. Każdy koszyk jest inny. Wykończenie każdego koszyka trwa różnie. Ale kilka długich godzin niestety trzeba poświęcić.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...