17 lis 2014

Okrągły z falami i ażurami

Trochę ostatnio plotę ale niewiele się chwalę.
Wiem, że źle ale nadrabiam zaległości.

Poniżej eksperyment. Nie powiem czego dotyczył ale pokażę zdjęcia :P





Wracam do dalszej pracy :)

8 lis 2014

28 wrz 2014

Witam! Witam!

Dawno mnie tu nie było. Ale nadrabiam zaległości :) Sporo się wydarzyło od  mojego ostatniego wpisu.


Latem wzięłam udział w fajnym międzynarodowym projekcie (czesko-niemiecko-polskim) w Dreźnie. Jak macie ochotę poczytać to wrzucam kilka linków poniżej:
Link 1
Link 2
Link 3





Udało mi się też pojawić w nowym miejscu. Rozpoczęłam kolejne kreatywne działanie z najmłodszymi. Serdecznie zapraszam na zajęcia Majsterko-granie w Przedszkolu muzycznym TUTTURU (LINK) :)






13 lip 2014

Ciekawe znalezisko!

Kilka dni temu na Facebook'u wstawiłam zdjęcie z pytaniem: "Co to jest?"

 
Odpowiedzi były różne i bardzo ciekawe :) Od oczywistej, że to są pewnie jakieś półfabrykaty do biżuterii, po bardziej wnikliwe: pokrętła, uszczelki, części od roweru, elementy zegarków, fragmenty kaset magnetofonowych... Także muszę powiedzieć, że odpowiedzi przyprawiły mnie o szeroki uśmiech z radości, że macie ochotę poszukać rozwiązania!

Zanim je podam najpierw powiem jak to odkryłam :P

Jakiś czas temu rozpoczęłam realizację skomplikowanych tematów plastycznych podczas zajęć w domu kultury KLIK. W tym celu potrzebowałam mnóstwa odpadów przeróżnych: począwszy od tradycyjnych nakrętek, poprzez śrubki i sprężynki na starych kluczach kończąc. Tempo zbierania przez moich podopiecznych nie było zbyt imponujące więc musiałam przeszperać wszystkie znane mi zakamarki. Zaczęłam też rozbierać na części stare sprzęty, niepotrzebne wtyczki itp. I tu dochodzimy do rozwiązania.

W sprzętach typu:


(tak, tak, miałam taki stary walkman z funkcją dyktafonu :P) są silniczki elektryczne z wirnikiem w środku, o takim:





Składa się on z bloczków blaszek ferromagnetycznych. I teraz takie właśnie blaszki schną sobie na oknie :D





I jak już zapowiedziałam: nie będzie dla mnie rzeczy, której nie da się przetworzyć :)


P.S. Jak ktoś ma dostęp do tych wirników to chętnie przyjmę ;)

25 cze 2014

Charytatywnie

PleciaQ przyłącza się do pomocy w zbiórce funduszy na leczenie.

W najbliższą sobotę w Czarnej Białostockiej organizowany jest piknik rodzinny. Więcej informacji TUTAJ.

A dla kogo jest ta akcja? Obejrzyj TUTAJ

Podczas imprezy będzie można zdobyć moje PleciaQ'owe gadżety :) Miło mi, że mogę dodać swoją cegiełkę

16 maj 2014

Batik

Uwielbiam moją pracę bo mogę całkiem zatracić się w artystycznych działaniach, w różnych technikach i z różnymi ciekawymi ludźmi :)

Bez zbędnego rozpisywania się pokażę co ostatnio stworzyłam. Dawno nic nie wrzucałam bo nie mam możliwości pracy - remont się dłuży okropnie i nawet weny na tworzenie nie mam bo tylko kurz i gruz i nic poza tym :/

sówka :)

9 kwi 2014

warstwowy

Jakiś czas temu napisałam, że moje eksperymenty nie zawsze kończą się efektem zamierzonym :P Tak właśnie powstał ten koszyk. Różowo-błękotno-szary z falistym brzegiem (wplotłam w dwa miejsca po jednej rurce aby taki wyszedł). Nieduży (niestety nie podam wymiarów bo już go nie posiadam ;) ).

Splot, którym go wykonałam to jeden z tradycyjnych sposobów wyplatania - warstwowo. Szukajcie a znajdziecie :D

A teraz podziwiajcie koślawy, luźny i rozjechany koszyk w wykonaniu mym moim :P Tak, tak, nawet doświadczenie może zwieść człowieka na manowce!


4 kwi 2014

Dziedzictwo wsi...

Czym jest dziedzictwo kulturowe? Czym jest dla nas jako mieszkańców regionu? Czym jest dla całego narodu? To w zasadzie bardzo rozległe pytania, które odsyłają nas do naszej historii i naszych korzeni. Opierają się na tożsamości kulturowej, na tożsamości narodowej i tym skąd pochodzimy.

W Białowieży, 28 i 29 marca br., ponad 100 osób z województw podlaskiego i lubelskiego zastanawiała się czym jest dziedzictwo kulturowe wsi i jak je chronić. Nie ma sensu rozwijać tematu, który dość sprawnie został opisany przez Witrynę Wiejską. (na bieżąco będę uzupełniała o nowe linki jeśli takie się pojawią). Mogę jedynie dodać swój komentarz.

Spotkałam wielu naprawdę ciekawych ludzi, którzy w swoich wystąpieniach i w kuluarach mieli tę uprzejmość i mówili o konkretach. Nie było zbędnej pompy. Grupa ludzi, która chciała podzielić się swoimi doświadczeniami i poznać nowych ludzi.

Pojawiłam się tam jako artysta, który szuka nowych pomysłów na działania kulturalne i który chce posłuchać drugiej strony - władz i urzędników państwowych, poznać ich punkt widzenia.



Pomiędzy wystąpieniami i dyskusjami o architekturze wsi, skansenach i typowym budownictwie wiejskim (polecam ten film -> KLIK, był zaczątkiem do dyskusji) zabrakło mi wielu aspektów dziedzictwa niematerialnego. Co prawda panele projektowe traktowały o muzyce, krajobrazie i rękodziele, jednak moim zdaniem było tego zdecydowanie za mało. Bo jakkolwiek uważam, że otoczenie, w którym żyjemy ma ogromne znaczenia tak też sądzę, że to otoczenie bez wypełnienia go ludźmi, tradycjami, obrzędami i historią, nie ma żadnego znaczenia. Obie sfery: materialna i niematerialna są nierozerwalne, osobno będąc pustymi, nic nie znaczącymi punktami w przestrzeni.

Ta dwudniowa konferencja pozwoliła mi poszerzyć swój pogląd na otoczenie w jakim żyjemy. Na to jak ważne jest aby szerzyć tradycję wiejską i zmieniać wszędobylski pogląd, że to co ze wsi jest miałkie, przaśne i śmieszne. Chociaż mam nadzieję, że Fundacja Wspomagania Wsi spróbuje w przyszłości poszerzyć tematykę tego rodzaju spotkań.

Tutaj macie link do relacji zrobionej przez organizatora FRW -> KLIK
Tutaj są wypowiedzi niektórych uczestników (w tym i PleciaQ) -> KLIK

16 mar 2014

jeans

Miał być koszyk rozjechany eksperymentowaniem ale będzie torba! Tak, torba :) Daaaawno nie było więc.

Bez zbędnego rozpisywania się. Z programu tv, z niebieskim splotem wypatrzony tutaj -> KLIK, obszyta niebieskim jeansem, z warkoczem na ramię. Mieści bardzo dużo.



11 mar 2014

biały, ażurowy... taki koronkowy!

Ostatnio bardzo nadrabiam braki w pracy. Zamykam dawno rozpoczęte projekty i wyplatam całymi nocami. Mój kręgowy słup woła o pomstę o nieba ;) A ci w białych kitlach trochę mnie nastraszyli :P Ale ja i tak robię, dłubię, wyplatam i lakieruję! Z tego powodu dziś kolejny kosz...

Zbieram różne gazety od dawna. Zdawało mi się, że znam już ich dominującą kolorystykę, ale jakże się myliłam! Lubię jak papier mnie zaskakuje.

Ostatnio też zadecydowałam, że trochę poeksperymentuję aby nie robić ciągle tego samego. Więc wypróbowuję co ciekawsze sploty. Wynikiem tego jest średnio udany kosz, którym się pochwalę następnym razem (krzywulec i "luźniulec", że masakra!). Natomiast dziś chcę pokazać coś czym się zachwyciłam! Na pewno ten splot często u mnie zagości :)





10 mar 2014

pudełko

Dziś trochę różu. Trafiłam na świetną ulotkę i nie mogłam jej nie wykorzystać! :) Po zjedzeniu pralin zostało pudełko i nie mogłam się powstrzymać!

Technika, w której je wykonałam zajmuje więcej czasu niż wyplatanie :P

Powstało coś takiego:








8 mar 2014

a taki wiosenny z uszami :)

Poczyniłam jamnika w bardzo jasnych kolorach. Miał być inny a w trakcie pracy zmieniłam koncepcję :P

Kolorki też przypadkowe - miały być inne.

Wyszło jak wyszło :)

Długość - 51cm
Szerokość - 15cm
Wysokość - 13cm




25 lut 2014

Pogorzelec

Odpoczęłam! W końcu odpoczęłam... Wróciłam z nową energią :) Nie będę się wiele rozpisywać bo nie o to chodzi. Chętnie podzielę się zdjęciami.

Tak wygląda Pogorzelec moimi oczami:












Oczywiście nie pojechałam tam odpoczywać i zwiedzać (więcej zdjęć z Pogorzelca tutaj KLIK). Celem wyjazdu było przeprowadzenie warsztatów z wyplatania :) Poznałam cudowne dziewczyny, z którymi spędziłam wspaniałe długie warsztatowe godziny, które minęły jak błyskawica. W ich towarzystwie bawiłam się świetnie! Mam nadzieję, że one w moim równie dobrze:

od lewej: Dorota, Bożena, Ania, Małgosia, Basia, Basia, Alicja, Grażyna, Ewa i Halina, a na dole ja ;) (więcej zdjęć tutaj KLIK)

Wróciłam z ogromnym sękaczem (piekła mama jednej z moich kursantek) - dostałam jeszcze ciepły! Dziewczyny zrobiły tym super niespodziankę. Pożegnalny obiad był pełen śmiechu do łez :) Dzięki dziewczyny!

Oczywiście muszę koniecznie wspomnieć o tym, że nocleg miałam taki jaki tylko można sobie zamarzyć. Zatrzymałam się u Pani Janiny (jakby ktoś potrzebował w okolicy noclegu to piszcie, dam namiary). Warunki pierwsza klasa. Dwupoziomowy dom, cała góra była do mojej dyspozycji, ale są trzy pokoje i salon, łazienka - wszystko czyściutkie i zadbane. A gospodarze wspaniali. Z Panią Janiną spędzałyśmy całe godziny na długich rozmowach. Dostałam od niej pyszny ser własnej roboty. Serdeczne dziękuję :)

A dziś już szara rzeczywistość :P

o szkoleniu na stronie Podlaskiej Izby Rolniczej KLIK

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...